Strefa wiedzy

OTT w każdą stronę

22.05.2013

Telekomunikacja – komentarz Audytela na temat sytuacji na rynku (maj 2013)

Operatorzy telekomunikacyjni od dłuższego czasu mają kłopot z dostawcami usług nazywanymi OTT (Over-The-Top), czyli wszystkim, którzy są z „innej bajki”, a którzy wciskają im się na telekomunikacyjne poletko drzwiami, oknami i kominem.

Działania nie na swoich obszarach nie są niczym nowym, także dla wspomnianych operatorów. Oni też wciskają się, gdzie tylko mogą – bo czasy niełatwe, maleją przychody z dziedzin traktowanych zawsze za podstawowe, więc trzeba szukać także gdzie indziej. Choć póki co zdecydowaną większość pieniędzy dostarcza operatorom łączność głosowa, dla której w ogóle powstali, to jednak już od początku telefonii pod ścianami przemykali się jacyś OTT. Można nawet do nich zaliczyć samego Grahama Bella, z zawodu logopedę i nauczyciela muzyki.

Swoista równowaga sił i symbioza panuje między operatorami usług łączności a bankowcami. Z nielicznymi wyjątkami banki nie pchają się do świadczenia usług telekomunikacyjnych, dużo chętniej korzystając z operatorów umożliwiających im obsługę klientów przez telefon i Internet. Także operatorzy nie rzucają się do zastępowania banków (z wyjątkiem płatności mobilnych, co w kilku krajach afrykańskich udało im się tak bardzo, że nieoczekiwanie dla siebie zaczęli pełnić niemal rolę banku emisyjnego). Chętniej wchodzą teraz w buty inkasentów opłat za energię elektryczną i gaz, licząc po cichu na to, że jak się na tym rynku zadomowią, to trudno ich będzie stamtąd wygonić, kiedy zacznie się instalacja „sprytnych liczników”.

Więcej zamieszania z OTT jest w medialnej części rynku komunikacji elektronicznej. Dostarczania treści telewizyjnych i multimedialnych próbują niemal wszyscy. Niektórzy operatorzy nawet je sami produkują, a więc są OTT na rynku telewizyjnym. Dostosowują się w ten sposób do nowych sposobów konsumpcji mediów, zwłaszcza do zwyczajów grupy wiekowej 16-24, której członkowie muszą być już podłączeni zawsze i wszędzie i którzy już nie konsumują mediów tak, jak się to robiło dawniej: według sztywnej ramówki ustalonej przez nadawcę. Potencjalnie najlepszą pozycję będzie miał na polu Nowych Mediów medialno-komórkowy konglomerat CP, kiedy już zacznie wykorzystywać swoje imponujące zasoby do działań w charakterze OTT w obie strony: jako producent treści na rynku łączności i jako operator na rynku medialnym.

Tradycyjni nadawcy europejscy już pospieszyli z „donosem” do Brukseli: oni są regulowani na wszystkie strony, muszą propagować wartości europejskie i zasady wolności mediów, chronić dzieci, zapewniać dostępność treści dla osób niepełnosprawnych, a tymczasem telekomunikacyjni i internetowi OTT niczego nie muszą i nikt ich na rynku medialnym nie reguluje. Komisja Europejska rozpoczęła więc dyskusję na temat konwergencji mediów oraz integracji audiowizualnej, w tym także ewentualnych nowych zasad regulacji i nowych regulatorów, do sierpnia br. zbiera opinie na ten temat.

A dziś bywamy celem zupełnie nieoczekiwanej integracji medialnej, którą dawniej nazywano owczym pędem. Już nie wiem, gdzie się schować np. przed wiadomością, że jedno z lotnisk regionalnych nie będzie mogło przyjmować najpopularniejszych samolotów pasażerskich, bo jego pas startowy ma tylko 2 000 metrów długości. Ta hiobowa wieść przetacza się dziś od rana przez wszystkie stacje radiowe, od ekonomicznych po zupełnie rozrywkowe. Mogę w ciemno obstawiać, że przykrótki pas startowy zobaczę też we wszystkich głównych wydaniach wiadomości telewizyjnych wszystkich większych nadawców. Aż się boję otworzyć moją pocztę elektroniczną…

Informacje o usługach Audytel S.A.

Bądź na bieżąco i wyraź zgodę na otrzymywanie informacji o naszych aktualnych działaniach.   Co zyskasz, jeśli zapiszesz się do…

10.09.2020

Zobacz więcej

Rynek data center w Polsce – czy COVID-19 będzie impulsem do przyspieszenia rozwoju?

Podaż powierzchni data center na polskim rynku osiągnęła na koniec 2019 r. poziom 94 tys. m2 co oznacza, że drugi…

12.05.2020

Zobacz więcej

Dobre praktyki przy tworzeniu bezpiecznego łańcucha dostaw zgodnie z ISO 28000:2007

Łańcuch dostaw obecnie można zdefiniować jako „łańcuch wyzwań” związanych z rosnącymi kosztami, niedoborem kapitału ludzkiego, presją na skracanie czasów dostaw,…

15.01.2020

Zobacz więcej
icon

Newsletter

icon

Zapisz się do newslettera i otrzymuj bezpłatnie artykuły naszych ekspertów.